„Rodzina na swoim” - rośnie w siłę.
Osoby, które obecnie chcą kupić mieszkanie mają powody do radości bowiem ceny mieszkań spadają i są najniższe od 3 lat
. Ponieważ na rynku nieruchomości jest duża podaż mieszkań, ostateczna cena zakupu może być jeszcze niższa niż cena pierwotna. Kto chce teraz sprzedać mieszkanie musi liczyć się z tym, że dostanie za nie o kilka, a nawet kilkanaście procent mniej niż zakładał. Obecnie, największym zainteresowaniem wśród kupujących cieszą się mieszkania spełniające kryteria programu „Rodzina na swoim”. Program ten zakłada pomoc państwa w spłacie kredytów hipotecznych przeznaczonych na zakup mieszkania o powierzchni do 70 metrów kwadratowych i w cenie niższej od 5300 złotych za metr kwadratowy. Obecny kryzys finansowy, zaostrzenie warunków przyznawania kredytów hipotecznych przez banki, niedostępność kredytów we frankach szwajcarskich sprawiają, że kredyt z rządową dopłatą jest obecnie najbardziej dostępnym kredytem na rynku. Dużą rolę w jego wyborze odgrywa również fakt, że osoby mające mające słabą zdolność kredytową mogą ją poprawić poprzez możliwość przystąpienia do kredytu osób z najbliższej rodziny. W ten sposób zdolność kredytowa może wzrosnąć nawet o 30 %. Ilość zaciąganych kredytów z rządowego programu „Rodzina na swoim” wzrasta z miesiąca na miesiąc i według ekspertów będzie jeszcze rosnąć. W kwietniu weszły w użycie nowe, wyższe wskaźniki określające maksymalną cenę metra kwadratowego mieszkania i na rynku nieruchomości można łatwiej znaleźć mieszkanie, które można kupić w ramach rządowego programu z dopłatą Skarbu Państwa do odsetek. Mimo dużego zainteresowania kredytem, pieniędzy na dopłaty nie zabraknie, bowiem Bank Gospodarstwa krajowego jest dobrze przygotowany i poradzi sobie, nawet gdyby popularność kredytu w ramach rządowego programu „Rodzina na swoim” była większa niż zakładano.
EM |